gru 16, 2012

Posted by in Drinki | Comments Off

Dobra whisky dobry wieczór

Zapowiedzią dobrego wieczoru jest dla mnie zawsze telefon od przyjaciół, że wpadną na drinka! Prawdą jest to, że zwykle najlepsze imprezy wychodzą spontanicznie, a te które planujemy z dużym wyprzedzeniem, przygotowujemy się do nich jakoś specjalnie, wychodzą stosunkowo kiepsko… Dlaczego? Ponieważ wraz ze staraniami proporcjonalnie rosną nasze oczekiwania i później jesteśmy rozczarowani, że tyle wysiłku, a efekt bez rewelacji… Nie ma jednak co żałować tego co było, bo każde spotkanie z przyjaciółmi jest ważne, no i trzeba zrozumieć, że wcale nie znaczy to, iż będziemy zawsze szaleć do białego rana, czasem posiedzenia razem przy kominku i delektowanie się dobrą whisky jest potrzebne. Kilka dni temu zadzwoniła Marta i powiedziała, że jeśli nie mamy planów na wieczór, to ona i Boguś chętnie wpadną do nas z butelką Chivas, którą Boguś dostał w pracy od kolegi za pomoc w skończeniu ważnego projektu i chcieliby to z nami uczcić, bo wreszcie mają chwilę oddechu. Ucieszyłam się z tego telefonu, bo dawno się nie widzieliśmy i o mały włos nie dałam się wpędzić w przedświąteczną wariację, a to przecież ludzie są najważniejsi, a nie zakupy, sprzątanie i gotowanie. Siedzieliśmy sobie w salonie, popijaliśmy whisky na lodzie, opowiadaliśmy sobie zabawne historie z okresu Bożego Narodzenia naszego dzieciństwa i było cudownie!

Najlepsza whisky na dobry wieczór!

Comments are closed.